Kto zrozumie?

No kto? Bo ja nawet nie wiem dlaczego bloga pisze... Kolejny z moich szalonych pomysłów... Ale może znajdę bratnią duszę, która odważnie zanurzy się w otchłani szaleństwa i zrozumie wszystkie moje rozterki?

piątek, 8 sierpnia 2008


Hellou! Właśnie dzisiaj wyjechałam na wczasy do Włoch (a konkretnie do Rzymu) z ojcem bratem. Ponieważ stwierdziłam że nie ma sensu tak jak poprzednio wysyłać postów w przyszłość, a na miejscu z pewnością nie ma internetu – więc swoje posty piszę w Wordzie, a jak tylko uda nam się dorwać laptopem do jakiego internetu, to je od razu opublikuje :D. I będziecie wszyściutko wiedzieć co się działo. Teraz jedziemy przez Polskę w kierunku granicy, jesteśmy już po obiado-kolacji u babci, czyli knedelkach ze śliwkami. Więc czekajcie moi drodzy... Pozdrowienia dla wszystkich :*

Brak komentarzy: