Dziwne przygody (i odpały) jeszcze dziwniejszej osoby...
Kto zrozumie?
No kto?Bo ja nawet nie wiem dlaczego bloga pisze...Kolejny z moich szalonych pomysłów...Ale może znajdę bratnią duszę,która odważnie zanurzy się w otchłani szaleństwai zrozumie wszystkie moje rozterki?
wtorek, 26 maja 2009
męczący dzień - ale w pełni wykorzystany. Agatka super, Karolina też z Asią się dało dogadać. Szkoda tylko że Lisa ani widu...
Cóż można powiedzieć? Tytuł mówi sam za siebie... Mieszanina dziwacznych (nie zawsze nazwanych) emocji i pomysłów zebranych razem i związanych niebieską wstążeczką... Na ogół śliczna i kochana, ale jak się wkurzę i zacisnę ząbki to już nie puszczę...
1 komentarz:
co ty na to, żeby jutro się wybrać na rowerek? mnie pasuje rano tak żeby być na 11 w harcówce bo mam spotkanie z Beatą, albo wieczorkiem tak po 20.
Prześlij komentarz