Kto zrozumie?

No kto? Bo ja nawet nie wiem dlaczego bloga pisze... Kolejny z moich szalonych pomysłów... Ale może znajdę bratnią duszę, która odważnie zanurzy się w otchłani szaleństwa i zrozumie wszystkie moje rozterki?

czwartek, 21 maja 2009


Działkowe szaleństwo... Ale kawał roboty odwalony i jestem z nas dumna! I uprzejmy pan z widłami był koffany a szerszeń straszny! I wogóle pozytywnie zmęczona :D